Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka
Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich
-
- Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? - pyta szkockie
małżeństwo.
- Mogę was przewieźć za darmo, jeśli podczas lotu nie powiecie ani słowa!
Już po wylądowaniu pilot, który w czasie lotu wykonywał różne karkołomne akrobacje
gratuluje Szkotowi:
- No, muszę przyznać że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować
milczenia w czasie lotu!
- A wie pan - przyznaje Szkot - że w pewnym momencie chciałem krzyknąć!
- W jakim?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu! -
- Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
- Papier toaletowy
- Ale czemu tak śmierdzi?
- Bo wiozę go do pralni... -
- Drogi chłopcze! - mówi Szkot do syna w jego osiemnaste urodziny. - Od dziś będziesz z nami dzielił rodzinne radości i smutki.
- Jestem na to przygotowany, ojcze!
- A więc na początek synu - zapłacisz ostatnią ratę za swój wózek dziecięcy! -
Szkocka armia.
– McDonalds, k…! – krzyczy kapral. – Czemu wasza spódniczka jest dłuższa o 10 cm niż przepisowa w regulaminie?!
– No właśnie, czemu? Jak pan myśli, kapralu? -
Przychodzi sąsiad do szkota.
-Sąsiad, pożycz mi samochód.
-A na co on Tobie.
-Jestem zaproszony na wesele, jestem świadkiem. A bez samochodu to nie wypada.
-Ale ja nie mam samochodu.
-No to co ja teraz zrobię.
-?
-Sąsiad a jak pojadę na motorze to nie wypadnie
źle.
-Myślę że nie.
-To pożycz mi ten motor.
-Ale ja nie mam motora.
-Oj ja biedny co ja teraz zrobię.
-?
-Sąsiad a jak pojadę na rowerze to mnie nie
wyśmieją?
-Myślę że nie.
-To pożycz mi rower.
-Rowera to ja też nie mam.
-No to jak ja się tam pokażę
-?
-Sąsiad a miałbyś może jakieś całe buty... -
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz ?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał ?
- I to taki wielki powód do płaczu ?
- To już był ostatni... -
Pewien szkot, w kościele nie miał drobnych, więc dał na tacę 20 funtów. Przez następne pół roku za każdym razem gdy podchodził do niego kościelny, mówił:
-Abonament. -
Przychodzi Szkot do sklepu, kupuje wino, potem chowa je za pazuchę i wychodzi. Wychodząc potyka się prosto na klatkę piersiową. Kiedy wkłada rękę za pazuchę, czuje wilgoć. Wtedy mówi:
- Boże spraw, aby to była krew! -
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz ?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał ?
- I to taki wielki powód do płaczu ?
- To już był ostatni... -
Mały Szkot mówi do taty:
-Tato daj mi na karuzelę!
A tata na to:
-Nie wystarczy ci,że ziemia się obraca?
-
- Czemu Szkoci nie kupują lodówek?
- Bo żaden Szkot nie wierzy, że jak zamknie jej drzwi, to to światełko w środku zgaśnie... -
Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
"Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
"Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP". -
- Czy zauważyłaś, że od czasu jak zaczęliśmy Johnowi płacić pensa za każdy dobry stopień, przynosi ze szkoły same piątki? - zapytał Szkot małżonki.
- Coś mi się zdaje, że on się dzieli z nauczycielem - odpowiedziała żona. -
Młody Szkot wraca z randki.
- Jak się udało spotkanie? - pyta tata Szkot.
- Nieźle, wydałem tylko 4 funty.
- Uuuuuuu... dużo. Za dużo!
- Ale ona więcej nie miała. -
Żona Szkota odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
- Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze. -
Mówią, że Szkot jest skąpy, a przed chwilą widziałem sąsiada Szkota jak niósł do analizy dwa pełne wiadra moczu.
- A niech tam niech wiedzą, że mam gest.
Po kilku godzinach, ten sam Szkot niesie oba pełne wiadra z powrotem.
- Co się stało - pyta sąsiad:
- Znaleźli cukier! -
Młody McIntosh wybrał się w podroż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go
o wrażenia.
- Ach, wspaniale - opowiada młody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie jacyś
dziwni. Wyobraź sobie, ze pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego
pokoju wpada facet w piżamie, cos wrzeszczy, wymachuje rękami, tupie. Złapał
wazon stojący na stole, rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając
drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie! -
Statek pasażerski zatonął na morzu. Po tygodniu Szkot otrzymuje depeszę:
"Wczoraj zwłoki pańskiej żony pokryte małżami i ostrygami wyłowione zostały z morza".
Szkot natychmiast depeszuje:
"Małże i ostrygi sprzedać. Stop. Przynętę ponownie zanurzyć". -
Szkocka drużyna odniosła zwycięstwo. W szatni trener mówi:
-Zasłużyliście na coś orzeźwiającego! John, otwórz okno! -
Mieszkanka Szkocji zamierza dać do gazety nekrolog o śmierci męża.
- Ile to będzie kosztowało?
- Duży 20 funtów, natomiast krótki, trzyzdaniowy 15 funtów.
- Niech będzie trzyzdaniowy. Zdanie pierwsze: "John Mac Kenzie nie żyje".
- Zostały jeszcze dwa zdania.
- Dalej proszę napisać: "Volkswagen, rocznik 1988 do sprzedania". I na końcu mój adres.
1
