Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka

Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich

Cena 1h od do

  • +
    0
    -

    Ucieka dwóch pacjentów z szpitala psychiatrycznego. Wsiadają na rower i dojeżdżają do muru. Rower zostawili pod drzewem i próbują przepchać mur. W tym czasie ktoś ukradł rower nie zwracając ich uwagi. Po chwili mówi jeden do drugiego: te Kaziu patrz tak przepchali mur aż rowera nie widać.

  • +
    0
    -

    Co robią bakterie z mózgiem debila?
    Grają w ping - ponga.

  • +
    0
    -

    DWÓCH WARIATÓW CHCE UCIEC Z WARIATKOWA UKNULI ŻE BĘDĄ KARETKĄ TRZECI PODSŁUCHIWAŁ.
    Następnego DNIA JEDEN WSKOCZYŁ NA DRÓGIEGO TEN NA GÓRZE KRZYCZY ŁIJUUU ŁIJUU
    TRZECI BIEGNIE ZA NIMI, PSYCHIATRA SIĘ ICH PYTA
    A WY CO, MY KARETKA.
    DO TRZECIEGO, A TY CO JA SPALINY :)

    Nadesłał: W pysychiatryk byłem

  • +
    0
    -

    Zakład psychiatryczny. Pacjent chodzi po korytaży ze szczoteczką do zębów na smyczy. Podchodzi do niego lekarz i pyta:
    -Jak się czuje pański piesek?
    pacjent odpowiada:
    -Jaki pies? Panie doktorze tak sobie szczoteczkę do zębów na sznurku ciągnę.
    Lekarz zadowolony biegnie do innych lekarzy powidzieć że pacjent wyzdrowiał. W tym momencie pacjent zwraca się do szczoteczki do zębów:
    -Te... Azor patrz jak go wykiwaliśmy.

  • +
    0
    -

    Siedzi w oknie wariat i krzyczy do ludzi
    -Jestem wysłannikiem boga! Jestem wysłannikiem boga!.
    Na to drugi wariat
    -Nieprawda! Nie słuchajcie go! Ja nikogo nie wysyłałem!

  • +
    0
    -

    Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
    - Co ty robisz? - pyta drugi.
    - A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
    Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
    - A co ty wyprawiasz?
    - Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!

  • +
    0
    -

    Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pod zieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
    - Teraz ty.
    A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
    - Brzydzę się tobą.

  • +
    0
    -

    spotykają się dwa debile.
    Jeden(1) mówi do drugiego(2):
    (1)- Ej...! Choć się pobawimy w chowanego!!!
    (2)-dobra!!!
    (1)- Ja się schowam w szafie a ty mnie będziesz szukał!!!
    (2)-dobra!!!! - odpowiada drugi.
    Po 5godz. ten drugi przychodzi i stuka do szafy i mówi
    -Ej...!!! weś wyłaź! nie znalazłem cie

  • +
    0
    -

    Idzie dwóch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rekach. Drugi pyta:
    -Co masz?
    -Lornetkę.
    -Daj popatrzeć!
    Pierwszy wkłada mu widelce w oczy.
    -Nic nie widzę!
    Pierwszy zaczyna kręcić widelcami i mówi:
    -Czekaj, podkręcę ostrość!

  • +
    0
    -

    W domu wariatów zaczęła panować moda na udawanie liści.
    - I co my zrobimy? - mówi pielęgniarz - oni za cholerne nie chcą zejść!
    - Mam pomysł-mówi drugi.
    Otwiera drzwi pierwszego pokoju:
    - Już jesień!
    I wszyscy pospadali z sufitu. I wchodzi tak do kolejnych 4 pokojów. Taka sama reakcja. Wchodzi do ostatniego:
    - Już jesień!
    - Nie widzisz idioto,że to drzewo iglaste?!

  • +
    0
    -

    W domu wariatów słychać okropny krzyk jakiegoś psycha.
    Dyrekcja szpitala biegnie zobaczyć co się stało.
    Pytają spotkanego po drodze innego psycha:
    Kto tak okropnie krzyczy i dlaczego?
    - Nie wiem- odpowiada - ale słyszałem, że u nas w szpitalu chcą budować atom.
    Dyrekcja na to: - ale do atomu potrzebne jest jądro.
    Psych na to: Właśnie jednemu chyba wycinają!

  • +
    0
    -

    W domu wariatów brakowało miejsca więc właściciel wymyślił konkurs by ewentualnie zdrowego"wariata" wypuścić. Kucharka podała wszystkim puste talerze. Właściciel patrzy a tu wszyscy jedzą oprócz jednego wariata. Postanowił więc wypuścić go do domu. Podchodzi i mówi do niego:
    - Proszę pana widzę, że pan nie je więc jest pan całkiem zdrowy. Postanowiłem pana wypuścić, ale jeszcze rutynowe pytanie: dlaczego pan nie je? Na to wariat odpowiada:
    - Czekam, aż wystygnie bo nie chcę gardełka poparzyć..

  • +
    0
    -

    Jest szpital psychiatryczny raz na rok jest przegląd ludzi no i zrobili sztuczny sklep. Posadzili wszystkich i pytają:
    - kto kupi litr chleba?
    Wyrywa się jeden podchodzi i mówi:
    - poproszę litr chleba
    - eee tam zostajesz jeszcze na rok co najmniej
    Pytają dalej:
    -kto kupi litr chleba?
    Sytuacja się powtarza.
    Jeden z opiekunów widzi, że w rogu sali śmieje się jeden z pacjentów i mówi:
    - ee ty tam w rogu z czego się śmiejesz?
    - ahahahah bo poszedł po chleb a nie wziął butelki

  • +
    0
    -

  • +
    0
    -

    Dwóch wariatów rozbraja bombę..
    A jak wybuchnie?- pyta się jeden
    -Nic nie szkodzi, mam drugą...

  • +
    0
    -

    Przez park przynależący do domu wariatów idzie ordynator i spostrzega pacjenta siedzącego na ławce i walącego się kamieniem w głowę...
    - Co robisz???
    - Narkotyzuję się!!!
    Idzie wiec dalej, a tam kolejny wariat siedzi i tłucze w swoja głowę dwoma kamieniami...
    - Co robisz???
    - Biorę podwójna dawkę dzisiejszej działki...
    Poszedł ordynator dalej wzruszając ramionami, a tu patrzy, a na kupie kamieni siedzi trzeci wariat i rozgląda się wokół...
    - A Ty co robisz????
    - Sprzedaję narkotyki....

  • +
    0
    -

    W domu wariatów salowy widzi jednego z pacjentów, który biega po korytarzu udając samochód.
    - Co pan robi panie Marianie?
    - A właśnie jadę do Gdańska.
    Salowy poszedł dalej, wszedł do pokoju Mariana, żeby zmienić pościel i widzi jego współlokatora masturbującego się na łóżku.
    - Co pan wyprawia?
    - Ciiii, Marian pojechał do Gdańska, a ja posuwam jego żonę.

  • +
    0
    -

    Dwóch wariatów dostało kotki. Bawili się nimi świetnie, ale po pewnym czasie napotkali problem: jak je odróżnić. Jeden z wariatów odciął swojemu ogonek. Przez jakiś czas było dobrze, ale drugiemu spodobał się kot bez ogonka i też swojemu uciął. Póżniej pierwszy obciął swojemu przednią prawą łapkę, drugi tak samo. Następnie obciął swojemu drugą łapkę, a drugi tak samo. Obciął tylne nóżki, ale drugiemu wariatowi spodobał się kadłubek kotka i postąpił tak samo. Gdy pierwszy zobaczył, że już nie ma co uciąć, powiedział do drugiego:
    - to wiesz co, ja może wezmę tego czarnego, a ty białego.

  • +
    0
    -

    Zostało 3 wariatów w domu wariatów , no i postanowili ich wypościć . Ale nie mogą ich przecież wypuścić bez powodu. Wymyślili więc sposób aby pytać się ich co by sobie kupili gdyby mieli 1000 zł. No i woła pierwszego i się pyta:
    - Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000zł .
    - No, ja bym pojechał do Hiszpanii.
    To było normalne więc go wypuścił.
    Drugiego się pyta co by sobie kupił gdyby miał 1000zł .
    - No, ja bym sobie kupił rower górski.
    To też było normalne więc go wypuścił.
    Trzeci wariat oglądał sobie dupę w lusterku .No i dyrektor zadał mu to samo pytanie, co pozostałym:
    - Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000zł. A wariat odpowiada:
    - No, ja bym sobie kupił nową dupę, bo ta mi chyba pękła na pół.

  • +
    0
    -

    W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
    - A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
    - Nie umiem pływać ...

1 2 >

Sex randki bez SMS, Twoje miasto: