Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka
Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich
-
Ucieka dwóch pacjentów z szpitala psychiatrycznego. Wsiadają na rower i dojeżdżają do muru. Rower zostawili pod drzewem i próbują przepchać mur. W tym czasie ktoś ukradł rower nie zwracając ich uwagi. Po chwili mówi jeden do drugiego: te Kaziu patrz tak przepchali mur aż rowera nie widać.
-
Co robią bakterie z mózgiem debila?
Grają w ping - ponga. -
DWÓCH WARIATÓW CHCE UCIEC Z WARIATKOWA UKNULI ŻE BĘDĄ KARETKĄ TRZECI PODSŁUCHIWAŁ.
Następnego DNIA JEDEN WSKOCZYŁ NA DRÓGIEGO TEN NA GÓRZE KRZYCZY ŁIJUUU ŁIJUU
TRZECI BIEGNIE ZA NIMI, PSYCHIATRA SIĘ ICH PYTA
A WY CO, MY KARETKA.
DO TRZECIEGO, A TY CO JA SPALINY :) -
Zakład psychiatryczny. Pacjent chodzi po korytaży ze szczoteczką do zębów na smyczy. Podchodzi do niego lekarz i pyta:
-Jak się czuje pański piesek?
pacjent odpowiada:
-Jaki pies? Panie doktorze tak sobie szczoteczkę do zębów na sznurku ciągnę.
Lekarz zadowolony biegnie do innych lekarzy powidzieć że pacjent wyzdrowiał. W tym momencie pacjent zwraca się do szczoteczki do zębów:
-Te... Azor patrz jak go wykiwaliśmy. -
Siedzi w oknie wariat i krzyczy do ludzi
-Jestem wysłannikiem boga! Jestem wysłannikiem boga!.
Na to drugi wariat
-Nieprawda! Nie słuchajcie go! Ja nikogo nie wysyłałem! -
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej! -
Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pod zieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się tobą. -
spotykają się dwa debile.
Jeden(1) mówi do drugiego(2):
(1)- Ej...! Choć się pobawimy w chowanego!!!
(2)-dobra!!!
(1)- Ja się schowam w szafie a ty mnie będziesz szukał!!!
(2)-dobra!!!! - odpowiada drugi.
Po 5godz. ten drugi przychodzi i stuka do szafy i mówi
-Ej...!!! weś wyłaź! nie znalazłem cie -
Idzie dwóch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rekach. Drugi pyta:
-Co masz?
-Lornetkę.
-Daj popatrzeć!
Pierwszy wkłada mu widelce w oczy.
-Nic nie widzę!
Pierwszy zaczyna kręcić widelcami i mówi:
-Czekaj, podkręcę ostrość! -
W domu wariatów zaczęła panować moda na udawanie liści.
- I co my zrobimy? - mówi pielęgniarz - oni za cholerne nie chcą zejść!
- Mam pomysł-mówi drugi.
Otwiera drzwi pierwszego pokoju:
- Już jesień!
I wszyscy pospadali z sufitu. I wchodzi tak do kolejnych 4 pokojów. Taka sama reakcja. Wchodzi do ostatniego:
- Już jesień!
- Nie widzisz idioto,że to drzewo iglaste?!
-
W domu wariatów słychać okropny krzyk jakiegoś psycha.
Dyrekcja szpitala biegnie zobaczyć co się stało.
Pytają spotkanego po drodze innego psycha:
Kto tak okropnie krzyczy i dlaczego?
- Nie wiem- odpowiada - ale słyszałem, że u nas w szpitalu chcą budować atom.
Dyrekcja na to: - ale do atomu potrzebne jest jądro.
Psych na to: Właśnie jednemu chyba wycinają! -
W domu wariatów brakowało miejsca więc właściciel wymyślił konkurs by ewentualnie zdrowego"wariata" wypuścić. Kucharka podała wszystkim puste talerze. Właściciel patrzy a tu wszyscy jedzą oprócz jednego wariata. Postanowił więc wypuścić go do domu. Podchodzi i mówi do niego:
- Proszę pana widzę, że pan nie je więc jest pan całkiem zdrowy. Postanowiłem pana wypuścić, ale jeszcze rutynowe pytanie: dlaczego pan nie je? Na to wariat odpowiada:
- Czekam, aż wystygnie bo nie chcę gardełka poparzyć.. -
Jest szpital psychiatryczny raz na rok jest przegląd ludzi no i zrobili sztuczny sklep. Posadzili wszystkich i pytają:
- kto kupi litr chleba?
Wyrywa się jeden podchodzi i mówi:
- poproszę litr chleba
- eee tam zostajesz jeszcze na rok co najmniej
Pytają dalej:
-kto kupi litr chleba?
Sytuacja się powtarza.
Jeden z opiekunów widzi, że w rogu sali śmieje się jeden z pacjentów i mówi:
- ee ty tam w rogu z czego się śmiejesz?
- ahahahah bo poszedł po chleb a nie wziął butelki -
Dwóch wariatów rozbraja bombę..
A jak wybuchnie?- pyta się jeden
-Nic nie szkodzi, mam drugą... -
Przez park przynależący do domu wariatów idzie ordynator i spostrzega pacjenta siedzącego na ławce i walącego się kamieniem w głowę...
- Co robisz???
- Narkotyzuję się!!!
Idzie wiec dalej, a tam kolejny wariat siedzi i tłucze w swoja głowę dwoma kamieniami...
- Co robisz???
- Biorę podwójna dawkę dzisiejszej działki...
Poszedł ordynator dalej wzruszając ramionami, a tu patrzy, a na kupie kamieni siedzi trzeci wariat i rozgląda się wokół...
- A Ty co robisz????
- Sprzedaję narkotyki.... -
W domu wariatów salowy widzi jednego z pacjentów, który biega po korytarzu udając samochód.
- Co pan robi panie Marianie?
- A właśnie jadę do Gdańska.
Salowy poszedł dalej, wszedł do pokoju Mariana, żeby zmienić pościel i widzi jego współlokatora masturbującego się na łóżku.
- Co pan wyprawia?
- Ciiii, Marian pojechał do Gdańska, a ja posuwam jego żonę. -
Dwóch wariatów dostało kotki. Bawili się nimi świetnie, ale po pewnym czasie napotkali problem: jak je odróżnić. Jeden z wariatów odciął swojemu ogonek. Przez jakiś czas było dobrze, ale drugiemu spodobał się kot bez ogonka i też swojemu uciął. Póżniej pierwszy obciął swojemu przednią prawą łapkę, drugi tak samo. Następnie obciął swojemu drugą łapkę, a drugi tak samo. Obciął tylne nóżki, ale drugiemu wariatowi spodobał się kadłubek kotka i postąpił tak samo. Gdy pierwszy zobaczył, że już nie ma co uciąć, powiedział do drugiego:
- to wiesz co, ja może wezmę tego czarnego, a ty białego. -
Zostało 3 wariatów w domu wariatów , no i postanowili ich wypościć . Ale nie mogą ich przecież wypuścić bez powodu. Wymyślili więc sposób aby pytać się ich co by sobie kupili gdyby mieli 1000 zł. No i woła pierwszego i się pyta:
- Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000zł .
- No, ja bym pojechał do Hiszpanii.
To było normalne więc go wypuścił.
Drugiego się pyta co by sobie kupił gdyby miał 1000zł .
- No, ja bym sobie kupił rower górski.
To też było normalne więc go wypuścił.
Trzeci wariat oglądał sobie dupę w lusterku .No i dyrektor zadał mu to samo pytanie, co pozostałym:
- Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000zł. A wariat odpowiada:
- No, ja bym sobie kupił nową dupę, bo ta mi chyba pękła na pół. -
W szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy. Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta jeden z lekarzy.
- Nie umiem pływać ...
