Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka

Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich

Cena 1h od do

  • +
    1
    -

    Niedzielny, karnawałowy poranek roku 2010. Jedna z budów na terenie Polski. Józek otwiera Outlooka i czyta pierwszą wiadomość:

    Jjjjjjjjjjóóóóóózzzziiiuuuuu,,,,, bbbbąąąddddźźźźź
    cccczzzzłłłooowwwwiiiieeekiiieeemmmm........ Pppoooddddrrrzzzuuuućććć
    ppppiiiiiwwwwoooo!!!!!!!!
    RRRRRooooommmmmeeeekkkk......

  • +
    1
    -

    Robotnik krzyczy do majstra:
    - Majster, Edek spadł z rusztowania!
    - To mu wyjmijcie ręce z kieszeni... Będzie wypadek przy pracy.

  • +
    1
    -

    Na budowie: Przychodzi mężczyzna i się pyta:
    - Ilu was tu pracuje?
    - Z majstrem, czy bez?
    - Z majstrem.
    - 26.
    - A bez?
    - Bez majstra, to tu nikt nie pracuje.

  • +
    2
    -

    Rozmawia dwóch betoniarzy:
    - I jak Ci się podoba Twoja praca? - pyta jeden drugiego.
    - Strasznie obrzydliwa jest.
    - ??????
    - Wczoraj, jak mieszałem zaprawę, znalazłem włos. Myślałem, że się porzygam.

  • +
    2
    -

    Zbudowano dom. Ładny, piętrowy. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że kilka dni później dom się zawalił. Wszczęto dochodzenie. Przesłuchano świadków.Cegła się zaczerwieniła, ale nic nie powiedziała. Piasek stwierdził:
    - Ja nie będę sypał!
    Woda:
    - Nic ze mnie nie wyciśniecie!
    Cement:
    - A ja mam alibi, mnie tam w ogóle nie było!

  • +
    1
    -

    Co porabiasz zawodowo?
    - Jestem architektem krajobrazu.
    - O, a na czym to polega?
    - Pracuję na buldożerze.

  • +
    0
    -

    Idzie facet przez wieś i widzi jak robotnik grzebie kijem w szambie.
    - Czego pan tam szuka? – pyta
    - Kufajka mi wpadła – odpowiada smutno robotnik
    - Ale przecież z tej kufajki już nic nie będzie – tłumaczy facet
    - A pal licho kufajkę – macha ręką robotnik. – Ale tam, w lewej kieszeni miałem śniadanie!

  • +
    0
    -

    - Te, Władek, dawaj kurwa to wapno!
    Pani przedszkolanka podchodzi do niego i mówi:
    - Panie majster, tu małe dzieci a pan się tak niekulturalnie wyraża. Niech pan uważa na to co tu pan wykrzykuje.
    Majster ukłonił się, przeprosił i obiecał że będzie kulturalniejszy. Po chwili wrzeszczy:
    - Te, Władek, dawaj kurwa to wapienko!

  • +
    0
    -

    Idzie facet przez nowe osiedle wybudowane przez dewelopera Widzi dwóch mężczyzn z łopatami. Jeden kopie dół odsypując ziemię na bok, a drugi po chwili bierze tę samą ziemię i zakopuje dół.
    Zdziwiony facet podchodzi i pyta:
    - Panowie! Co wy za dziwną pracę wykonujecie? Jeden wykopuje dół, drugi go zakopuje?
    - No bo normalnie to k..wa nas jest trzech - mówią. - Tylko ten, co sadzi drzewka w ziemię, to jest na chorobowym

  • +
    0
    -

    Przychodzi młody na budowę w Poznaniu bo szuka pracy. Majster się go pyta czy zna angielski.
    - A po co mi angielski na polskiej budowie? – pyta się młody
    Majster mu tłumaczy, że to się przydaje codziennie. I zaczyna wrzeszczeć:
    - Zdzichu, tej, łom dej!
    - Co dej?
    - Łom dej, tej
    - Gdzie dej, tej?
    - Tu dej!
    - Okej

  • +
    3
    -

    Rozmowa z rana na budowie:
    - Panie majster, która godzina?
    - A wiesz, że ja też bym się napił.

  • +
    3
    -

    Jeden robotnik rozdeptał ślimaczka. Kumpel go pyta:
    - Ty, dlaczego rozdeptałeś tego biednego ślimaczka?
    - Nie wytrzymałem, cały dzień za mną łaził.

  • +
    1
    -

    Ranek. Prezes zakładu budowlanego przyszedł do pracy. Nagle z gabinetu rozdają się okropne wrzaski. Wystraszona sekretarka wbiega do szefa.
    Szef:
    - Gdzie kurz ze stołu?
    Sekretarka:
    - Z rana wszystko wysprzątałam...
    Szef:
    - Idiotka!!! Zapisałem tam wczoraj ważne numery telefonów!

  • +
    2
    -

    Kobieta w sklepie z materiałami budowlanymi pyta o radę sprzedawcę:

    - Mam troje dzieci.. Jeden pięciolatek, drugi dopiero skończył 2, a trzeciemu będzie 10... Czym Pan poradzi mi wyłożyć podłogę w pokoju dziecięcym?

    Sprzedawca po chwili namysłu:

    - Najlepiej by było asfaltem...

  • +
    2
    -

    Brygadzista wręczył robotnikom kilka wiader z farbą i polecił do końca dnia pomalować dom. Robotnicy niepocieszeni, napiliby się, a tu robota czeka. Szczęśliwie niedaleko pasł się akurat koń. Umazali mu pysk farbą, część wylali w krzaki, częściowo pomalowali dom i odbili flaszkę. Pod koniec dnia pojawił się brygadzista:
    - Czemu robota nie jest skończona?
    - Farby zabrakło.
    - Dość wam dałem, pewnie na lewo opchnęliście!
    - Ależ skąd, koń wypił, o ten, tam.
    - A, poznaję bydlę. W zeszłym tygodniu wszamał dwie palety cegieł.

  • +
    2
    -

    Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
    - Nie lepiej byłoby na taczce?
    - Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.

  • +
    0
    -

    Dwóch robotników niesie jedną deskę. Zauważa to majster.
    - A dlaczego wy k…wa we dwóch te jedną deskę niesiecie? – drze się.
    - No bo Franek, co zawsze pomagał, poszedł na chorobowe

  • +
    0
    -

    Dyrektor pisze do majstra wypoczywającego nad morzem SMS-a „PPPPPPP”
    W odpowiedzi otrzymał SMS-a o treści „DUPA”
    Po powrocie dyrektor zaprasza majstra na dywanik.
    - To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem Pospiesznym, a Pan mi wulgaryzmami odpisuje?
    - Szanowny panie dyrektorze, ja przecież odpisałem: Dziękuje Uprzejmie Przyjadę Autobusem.

  • +
    0
    -

    Wpada młody na budowę zdyszany
    - Dlaczego znów się spóźniłeś do roboty?! – wrzeszczy majster
    Panie kierowniku dziś to wyjątkowa sprawa, zostałem ojcem
    - No to gratuluje! Syn czy córka?
    - Jeśli chodzi o to panie kierowniku, to będę dokładnie wiedział za 9 miesięcy

  • +
    0
    -

    Brygadzista mówi do młodego:
    - Bierzesz łopatę i kopiesz rów stąd do tamtej betoniarki, rozumiesz?
    - Nie
    - No jak k…wa nie rozumiesz. Bierzesz łopatę i kopiesz rów stąd do tamtej betoniarki, kapujesz?
    - Nie
    - No ja pie…lę. Bierzesz łopatę i kopiesz rów stąd do tamtej betoniarki, rozumiesz?
    - Czy pan jesteś jakimś idiotą kierowniku? Jak mówię, że nie rozumiem to NIE RO-ZU-MIEM !!!

1 2 >

Sex randki bez SMS, Twoje miasto: