Najlepsze kawały i dowcipy w Joker Roxan - darmowy humor, kawały i dowcipy online, kawały o blondynkach, o policji, sex i erotyka
Roxan.pl - Szukaj ogłoszeń towarzyskich
-
Kolacja. Siedzi matka z synem i jedzą. Nagle młodzieniec się odzywa:
- Mamo, nie lubię dziadka...
- Hmmm... To odłóż i zjedz ziemniaki. -
Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar. -
Ciągnie facet dziecko za nóżkę po schodach, dzieciak główką wali o stopnie. Przechodzi sąsiadka i mówi:
- Proszę uważać, bo mu berecik spadnie.
- Nie, dobrze przybiłem. -
Kobieta na łożu śmierci dyktuje ostatnią wolę:
- Proszę, aby moje zwłoki poddano kremacji, a prochy rozsypano na parkingu restauracji McDonald's.
- Dlaczego?! - Dziwi się notariusz.
- Chcę mieć pewność, że co niedziela dzieci z wnukami będą odwiedzać miejsce mego spoczynku. -
Przychodzi baba do lekarza...
- Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną coś niedobrego.
- Cóż takiego?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
- Ach, to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach, panie doktorze. -
Pewien facet pieści panienkę tu i ówdzie. Wkłada rączkę pod spódniczkę i czuje że jakoś tam mokro i ślisko...
-Cooo, okresik??
-Nieee, biegunka.. -
Początkujący ksiądz ma pierwszą spowiedź. Spowiada się młoda dziewczyna:
- Proszę księdza, ciągnęłam druta. Ksiądz trochę zmieszany, nie wie jaką dać jej pokutę więc biegnie do ministrantów i pyta się:
- Co ksiądz proboszcz daje za ciągnięcie druta? Na to ministranci:
- Snickersa -
Podczas stosunku partner mówi do swojej partnerki:
- Słuchaj kochasz się wspaniale, znasz wszystkie motywy, motywiki. Żadna pozycja nie jest ci obca, no ale jest jeden problem.
- No ale co się stało, jaki jest problem?
- Masz strasznie małe piersi!
Na to partnerka:
- Tato, ale ja mam dopiero 13 lat!!! -
Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś.
Nagle z góry - prosto na twarz tego na dole - zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
Z góry słychać mruczącym głosem:
- Nie śpię... -
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
-
- Tato, znalazłem babcię.
- Tyle razy Ci mówiłem - nie kop w ogródku! -
Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał.
-
Dzwonek do drzwi. Otwiera właścicielka i widzi faceta i dwie trumny obok:
- Przywiozłem dzieci z kolonii. -
Rok 2010. Polska spełnia już wszystkie normy Unii Europejskiej. W sklepie mięsnym klient zwraca się do sprzedawcy:
– Kilo kaszanki proszę.
Ekspedient z pełną powagą:
– A z jaką grupą krwi? -
Michael Jackson to jedyny solista, który się rozpadł.
-
Niewidoma dziewczyna umawia się na randkę z pewnym chłopakiem. Przed spotkaniem matka mówi jej by całując chłopca córka sprawdziła jego rysy twarzy, zapach i opowiedziała jej jaki jest owy przystojniak. Wieczór. Miejsce randki. Ślepa blondynka proponuje ukochanemu pocałunek. On zgadza się. Ona całuje go z największą przyjemnością. Potem wraca z powrotem do domu.
- I jak poszło. Mów jak on wygląda - prosi matka.
- Wspaniale. Było super. Już pod koniec pocałowaliśmy się.
- I co? - pyta zaintrygowana matka.
- Jak dla mnie to on był dziwny. Miał bardzo obwisłe policzki, długi sterczący nos, a na koniec mnie opluł! -
Siedzi facet, bawi się kulką i mówi do siebie:
- Plastelina czy gówno, gówno czy plastelina.
Wącha...
- Hmmm plastelina czy gówno, gówno czy plastelina...
Postanowił polizać po czym stwierdza:
- Plastelina, ale skąd w dupie plastelina?! -
Facet wypija i mówi:
- Przyszedłem do domu i zastałem żonę w łóżku z moim najlepszym przyjacielem.
- O kurde... - mówi barman - ma pan następnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija, a barman się go pyta:
- I co pan zrobi??
- Podszedłem do żony, popatrzyłem jej prosto w oczy, kazałem jej się spakować i wyp......ć z mojego domu.
- No, to chyba oczywiste - mówi barman - ale co z pańskim przyjacielem?
- Podszedłem do niego, popatrzyłem mu prosto w oczy i powiedziałem: niedobry piesek... -
Idzie sobie dwóch kolesi przez polanę. Jeden pyta drugiego:
-Widzisz to drzewo?
-Widzę.
-Pod nim pierwszy raz uprawiałem sex...
-Wow...
-Nagle zobaczyłem, że nad nami stoi jej Matka i się patrzy na nas...
-I co powiedziała?????
-Meeeeeee....... -
Przychodzi zrozpaczony mężczyzna do ginekologa.
Ginekolog widząc rozpacz mężczyzny pyta:
- Co się stało proszę pana?
Na to mężczyzna opisuje zdarzenie:
- Gdy dziś rano kochałem się ze swoja żoną zauważyłem znowu coś niepokojącego i tak od wielu dni się to powtarza - mówi mężczyzna
- A co takiego? - pyta ginekolog.
A mężczyzna odpowiada:
- Gdy się już z nią kocham i gdy już mam dochodzić nagle z dupy jej muchy wylatują i to się powtarza od jakiegoś czasu regularnie.
Ginekolog jest tym bardzo z szokowany i odpowiada:
- Pierwszy raz w swojej karierze lekarza słyszę o czymś tak dziwnym.
Mężczyzna w raz z ginekologiem postanawiają pójść do domu i zbadać tę całą sytuację. Gdy wchodzą do domu mężczyzna wprowadza ginekologa do pokoju i od razu zabiera się do roboty po 5 minutach nagle z dupy zaczynają jej wylatywać muchy. Ginekolog zezłoszczony bo nie wie co się dzieje wyprasza mężczyznę z pokoju i zaczyna badać kobietę. Mija 15minut, ginekolog wychodzi z pokoju i odzywa się do mężczyzny:
- Bardzo mi przykro ale pańska żona nie żyje od trzech miesięcy
